Czy prasa stałokomorowa może zwinąć w sezonie ponad 10 000 bel? Może. Od trzech lat radzi sobie z tym Claas Rollant użytkowany przez Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną w Sadkach niedaleko Bydgoszczy. Sprawdziliśmy, jak sprawuje się maszyna w oczach użytkowników.
Claas Rollant RotoCut zastąpił dwie kilkunastoletnie łańcuchowe prasy produkcji polskiej. Wydawać by się mogło, że jedna prasa to za mało na 800-hektarowe gospodarstwo. Jednak już czwarty sezon radzi sobie dobrze (nie licząc jednej awarii). Jak nam powiedział kierownik warsztatu Marian Zawisza, dwie prasy wcześniej pracujące w gospodarstwie miały mniej pracy niż Rollant, który musi zwinąć dziennie ponad 400 balotów.
Do słomy i do siana

Aby jedna prasa mogła zastąpić dwie, musi być odpowiednio wyposażona.
Rollant ma 14 noży docinających, dlatego na prasie widnieje napis
RotoCut. Noże sprawiają, że trawa będzie właściwie docięta. W gospodarstwie jest 150 hektarów łąk, z których rokrocznie formuje się kilkaset bel siana lub sianokiszonki z trzech pokosów, co daje 450 hektarów zielonki do zbioru. Do tego dochodzi kilkaset hektarów, z których prasa zbiera słomę rzepakową lub zbożową
Noże można podnieść lub opuścić hydraulicznie. Dzięki temu nie ma problemu z szybkim przestawieniem prasy ze zbioru trzeciego pokosu traw do formowania bel słomy. Jak informuje kierownik warsztatu, w trzyletniej karierze Rollanta w Sadkach noże były ostrzone tylko raz. Żaden z nich nie ucierpiał także podczas pracy.
Aby swobodnie wykonać pracę na miękkiej łące koła jezdne mają szerokie opony 19.0/45 R17. Zdaniem Zawiszy, takie opony wraz z ogumionymi kółkami podporowymi powodują, że prasa nawet na miękkiej łące nadnoteckiej nie zapada się, a
szeroki podbieracz nie zahacza o podłoże. Prasę kupiono z takim układem jezdnym z myślą o prawidłowym formowaniu bel z trawy. Szerokie koła sprawiają, że i na ściernisku maszyna spisuje się bez zarzutu.
Kółka podporowe mają listwę z otworami. Przestawiając otwór, na którym są osadzone, jednocześnie reguluje się wysokość podbieracza nad powierzchnią pola lub łąki. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość szybkiego zdejmowania kółek podporowych do transportu i mocowania ich pionowo przy tylnej klapie.
Prasa ma komorę zwijania o stałych wymiarach 120 x 120 cm. Według użytkowników jest to rozmiar najlepszy do ich potrzeb. Podbieracz o szerokości 2,1 metra nie ma problemu z zebraniem masy zarówno po kosiarce jak i po kombajnie
Na razie sznurek
RSP Sadki kupiło prasę Claasa z możliwością owijania siatką. Jak na razie w gospodarstwie jeszcze nie korzysta się na co dzień z tego sposobu owijania bel. Jednak inż. Henryk Fejfer, prezes RSP Sadki jest przekonany, że niedługo zastosują siatkę, pomimo tego, że jest ona relatywnie droższa. Jednak szczególnie przy zbiorze zielonki oraz kruchej słomy np. jęczmiennej nie ma innego wyjścia, aby bele miały prawidłowy kształt i się nie rozpadały. Do tej pory siatkę wypróbowano przy zbiorze sianokiszonki. Jak mówi Marian Zawisza, na jeden balot wystarczy 5-6 metrów siatki.
Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym w tej prasie jest rynna do wsuwania rolek zielonki z podłoża. Rynna umieszczona jest pod prawą pokrywą. Nie potrzeba z rolką o wadze kilkunastu kilogramów wchodzić na schodki i podest.
Obok niej umieszczono dźwignię, którą możemy cofnąć podbieracz jeśli nabierze zbyt dużo masy naraz i się zapcha. Nieco dalej znajduje się dźwignia, którą blokujemy otwartą klapę tylną. Umożliwia to bezpieczne sprawdzenie komory zwijania lub przeprowadzenie napraw.
Natomiast po lewej stronie pokrywa kryje układ przeniesienia napędu na walce oraz układ centralnego smarowania, który samoczynnie smaruje łańcuchy podczas pracy. Obsługa polega na okresowym sprawdzeniu ilości środka smarnego w zbiorniku.
Użytkownikom podoba się, że przewidujący konstruktorzy umieścili odpowiednią naklejkę informującą o długości sprężyn napinaczy łańcuchów. Dzięki tej naklejce łańcuchów nie napina się na oko, tylko zgodnie z zaleceniami producenta. Napięcie łańcuchów należy sprawdzać regularnie, co kilka dni. Łańcuchy po każdym sezonie są wymieniane na nowe, co przy takim obciążeniu prasy w sezonie jest konieczne. Co ciekawe nie wymieniono jeszcze żadnego palca w podbieraczu – oryginalne części są trwałe. Kierownik warsztatu jest przekonany, że przy jednej prasie, która musi obsłużyć cały areał nie można szukać tańszych części zamiennych.
Nie wszystko z kabiny
Panel w kabinie operatora umożliwia kontrolę praktycznie wszystkich funkcji prasy za wyjątkiem przestawienia na owijanie sznurkiem lub siatką. Wyboru - siatka czy sznurek - dokonujemy jedną zawleczką umieszczoną po prawej stronie najwyżej zawieszonego koła pasowego. Za jej pomocą łączymy lub rozłączamy koła pasowe, które kierują napęd na wałek siatki lub podawacze i supłacze sznurka.
Wszystkimi innymi funkcjami możemy sterować za pomocą panelu w kabinie ciągnika. Po jego włączeniu zapala się czerwona dioda. Jeśli ta dioda miga oznacza to, że prasa nie jest gotowa, np. niedomknięta jest komora prasowania. Wtedy trzeba sprawdzić zamknięcie klapy bądź opuszczenie podbieracza. Jeśli wszystko jest w porządku dioda świeci ciągle. Wtedy można uruchomić prasę – załączyć wałek WOM.
Prasa sygnalizuje dźwiękiem napełnienie komory. Co ciekawe, jeśli do granicy pola brakuje kilku metrów można zatrzymać rozpoczęcie owijania naciskając umieszczony najniżej guzik na panelu. Umożliwia to zebranie reszty pokosu. Jak twierdzi operator, przy takim przytrzymaniu prasy nie można jej uszkodzić gdyż ma wystarczającą moc, aby resztkę słomy lub skoszonej trawy docisnąć w beli. Owijanie także rozpocznie się automatycznie po wciśnięciu kolejnego guzika na panelu.
Maksymalne wykorzystanie
W sezonie Rollant pracuje ponad 10 000 motogodzin w każdym sezonie. Nie mogło to się nie odbić na urządzeniu. Jak mówi Marian Zawisza, w najbliższym sezonie konieczna będzie wymiana łożysk podbieracza. Po trzecim sezonie to niewielki remont. Jednak ciężka praca spowodowała, że aby w przyszłym sezonie pracować bez przestoju, konieczna będzie wymiana łożysk.
Jedyna większa awaria w czasie dotychczasowego użytkowania Rollanta w Sadkach, spowodowana została nierównym ułożeniem pokosu w wałku. Podczas zbierania pokosu z traw prasa zapchała się, ponieważ ścięta zielonka zablokowała pobieracz podbieracz. Nagarniacz ślimakowy, który umieszczony jest z boku został przez masę ściętej trawy wygięty. Aby przywrócić prawidłowe działanie maszyny, trzeba było wydać 8 tys. zł - tyle kosztował ślimak z łożyskiem, na którym był osadzony.
W Sadkach Rollant współpracuje z ciągnikiem New Holland TD90D. Producent sugeruje, że do tej prasy potrzebny jest ciągnik o mocy minimum 100-105 KM. Z ponad rocznej współpracy 90-konnego New Hollanda z prasą Claasa wynika, że taki ciągnik jest w stanie poradzić sobie z prasą bez większych kłopotów. Według opinii operatora ciągnika, najciężej jest przy zbiorze zielonki na sianokiszonkę. Jednak nawet w tej pracy ciągnik radzi sobie bez zwalniania tempa. Przez pierwszy rok po zakupie Rollant współpracował z polską 16-tką. Jednak ten ciągnik był zdecydowanie za duży.
Prasa ma zaczep o zmiennej wysokości. W Sadkach użytkują ją z zaczepem ustawionym na dolny zaczep ciągnika. W ciągnikach, które nie mają ruchomego zaczepu transportowego prasa może być zaczepiana na prostym dyszlu i z wałkiem WOM pod dyszlem.
W Sadkach wraz z nową prasą zmieniła się także technologia wspomagania zakiszania sianokiszonek. Na poprzednich polskich prasach zamontowane były urządzenia rozpylające środek wspomagający zakiszanie na masę na podbieracz. W nowej wydajniejszej prasie zrezygnowano z tego. Obecnie pokos środkiem chemicznym zrasza opryskiwacz. Zabieg jest przeprowadzany raz i nie potrzeba w prasie dolewać środka, ani kontrolować jego stanu.
Rzeczą, nad którą powinien pomyśleć producent lub diler jest możliwość montażu gaśnicy. Operator: - Z braku oryginalnego zrobiłem sobie z płaskowników mocowanie dla gaśnicy.
Prasa dla każdego
Claas Rollant RotoCut użytkowany w Sadkach dostaje mocno w kość. Trzyletnie doświadczenie pokazuje, że ta prasa powinna bez problemu poradzić sobie w średnim jak i w dużym gospodarstwie. Jednak im więcej będzie pracowała, tym częściej będziemy musieli wymieniać niektóre części.
Warto także zwrócić uwagę, że zadowolenie użytkowników wynika także z odpowiedniego doboru wyposażenia.
Tekst i zdjęcia
Tomasz Towpik