 "Fendt 936 Vario jest flagowym modelem bawarskiego producenta. Oprócz najlepszego wyposażenia, jakie można znaleźć w ciągnikach z Marktoberdorf, może jednak mieć także coś więcej. Taka wersja to Black Beauty - czarna piękność, z racji czarnego lakieru. Warto dodać, że ten kolor oferuje tylko Fendt. Taki egzemplarz można było zobaczyć po raz pierwszy na Agritechnice w 2005 roku, gdzie prezentował się fantastycznie.
Black Beauty wpadł już w oko kilku naszym rolnikom. Nie ma co się dziwić. Jeżdżąc tą bestią można z powodzeniem oczekiwać, że wszyscy bez wyjątku odprowadzą ją wzorkiem. Właściciele Fendta 936 Vario Black Beauty jak i jego nieco mniejszego brata Fendta 270 Vario Black Beauty, użytkujący swoje maszyny w woj. lubuskim, twierdzą zgodnie, że są to maszyny, przy których niejedna wypasiona bryka tylko do jazdy po utwardzonym terenie wymięka.
W sumie super ciągnikowi brakuje tylko przyciemnianych szyb. Ponadto właściciel 936 przyznaje, że kompletując ciągnik nie pomyślał o fabrycznym doposażeniu go w układ do jazdy równoległej. Za to w wyposażeniu znalazło się elektroniczne sterowanie przednim TUZ-em oraz cztery ksenonowe reflektory robocze. Co do tych ostatnich, to rolnik spieszy z wyjaśnieniem, że nawet w samojezdnej maszynie rolniczej ksenony nie są wcale ekstrawagancją. Pracując często po zmroku każdy docenia ich moc i ilość światła na polu, tym bardziej, że potężny Fendt współpracuje z dużymi narzędziami.
Podstawę wersji Black Beauty stanowi seria 900 Vario, którą napędzają silniki Deutza o pojemności 7,1 litra. Fendt w najmocniejszym z serii 936 Vario jest w stanie wykręcić 360 KM mocy maksymalnej. Skrzynia przekładniowa to oczywiście firmowe Vario Fendta. W naszych warunkach jego możliwości transportowe muszą być elektronicznie ograniczone do 40 km/h, jednak fabryczne ustawienia pozwalają na rozpędzanie ciągnika do 60 km/h. Dzięki uprzejmości właściciela 927 Vario mieliśmy okazję odbyć jazdę próbną po polu i po szosie. Po takiej dawce adrenaliny, żądamy, aby wszystkie ciągniki miały przednią amortyzację w standardzie! Cóż, żądać możemy, ale rolnik przecież musi niestety za to wyposażenie zapłacić."
Rolniczy Przegląd Techniczny - 9/2008
Tekst i zdjęcia
Tomasz Towpik
|